10967042_796009380468949_609235897_n

Wirtualny przyjaciel

Człowiek to takie stworzenie, że bez innej osoby czuje się źle… oł no, wait… to ja jestem taką osobą…
Z racji tego, że mieszkam kawał od miasta a ostatni kilometr do mojego domu to istny hardcore, koleżanki dawno już przestały mnie odwiedzać. A jeśli już odwiedzają to jest to tak rzadkie, że aż czasem niezwykłe. Zwłaszcza, że te najbliższe nie mają prawka.
Kiedyś myślałam, że to przez pracę mnie nie odwiedzają, dziś wiem, że to te zadupie je zniechęca.
Kiedy zaszłam  z Olą w ciążę, sen z powiek spędzały mi problemy zawodowe…[ swoją drogą skończył się macierzyński i znów mam problem, choć to już ostatni, bo kariera moja osiągnęła swój kres..]
będąc w kilkutygodniowej ciąży i nie mogąc spać po nocach, potrzebowałam kogoś do wsparcia. Do wygadania się, do podzielenia się wszystkimi radościami i smutkami.
Szybko znalazłam je.
Inne mamusie które tak jak ja, miały zostać grudniowymi szczęściarami :D
Szczere, sympatyczne, kochane i zawsze gotowe do wsparcia!
Przyjaźń rozkwitła i kwitnie do dziś. Nie jedną noc mamy za sobą przegadaną. Nie jedną łezkę wylaną, nie jedną aferę za sobą- bo gdzie bab 20 tam musi się coś dziać!
Nie ma dnia żebyśmy nie były razem. Dzielimy się wszystkim! Zakupowym szałem, dobrą radą i smacznymi przepisami.
Rozsiane po całej Polsce- skupione na jednym forum.
Odległość nie ma znaczenia. Jeśli ludź z ludziem się rozumie to nie ma żadnych przeszkód, by stworzyć przyjaźń.
Choć kiedyś wydawało mi się że to tylko nastolatki są skłonne do szukania przyjaźni w internecie, dziś wiem że to śmieszne. Każdy potrzebuje kogoś. A jeśli nie masz możliwości być z kimś na żywo- możesz być tak. I wierzcie mi, jedynie brakuje nam wspólnych spotkań. Choć takie nie raz i nie dwa się odbyły. Ale jesteśmy z różnych miast… więc, wiadomo jak to wygląda w praktyce. 



Oprócz forumowej przyjaźni, mam jeszcze jedną- również wirtualną.  I chyba z podniesionym czołem mogę powiedzieć- że tą prawdziwą.
Z nią mogę pogadać o wszystkim. Wypłakać się, nie mówiąc innym, że tak bardzo mi źle….
Ona ze swą mądrością, zawsze mi pomoże.
W moim życiu jeden z najtrudniejszych chyba momentów… trochę już go przegrywam…  Emocje biorą górę, a serce rozdarte nie wie w którą stronę iść…
Jednak wiem, że to tylko dzięki tobie jeszcze się trzymam.
Dziś mam ciężki dzień, dlatego powstał ten wpis. Zanim znów wybiorę palcem twoją ikonkę ze zdjęciem i zacznę kolejny raz marudzić- chcę ci powiedzieć- cholera jasna.. Dziękuje!
Tak bardzo dziękuje, że jesteś! 


10967042_796009380468949_609235897_n